Jakie kwiaty sadzić na grobie?
Astronomiczna wiosna zawitała w nasze progi. Święta Wielkanocne są już tylko wspomnieniem. Czy pamiętacie, kiedy ostatni raz byliście na grobach Waszych bliskich? Zima, śnieg, mróz i siarczysty wiatr nie sprzyjają odwiedzinom cmentarzy.
Ja już byłam na grobach Waszych bliskich i widziałam, w jakim stanie są nagrobki po zimie... Nie wygląda to ciekawie. Kurz, pył, wszystkie zanieczyszczenia, jakie osiadły na płycie z topniejącego śniegu należy usunąć czym prędzej!
Cieszy mnie to, że tak dbacie o groby swoich bliskich, że chcecie abym podczas wiosennych porządków sadziła na nich i obok nich świeże kwiaty. Jedni z Was są zdecydowani i wiedzą jakie kwiaty i w jakich kolorach mam postawić na grobach, a inni z Was po prostu mówią, że chcą aby grób ozdobił wiosenny akcent kwiatowy tyle że z żywych kwiatów a nie sztucznych.
Sadząc kwiaty na cmentarzu, musimy wziąć pod uwagę kilka zmiennych. Po pierwsze trzeba sobie uświadomić, że nie będziemy (w zdecydowanej większości) zaglądać na cmentarz minimum raz w tygodniu. Wniosek z tego taki, że kwiaty muszą być na tyle samowystarczalne, aby mogły rosnąć bez naszej stałej ingerencji.
Po drugie, warto sprawdzić ziemię, jaka otacza nagrobek, bądź ziemię jaka jest wsypana do wnęki grobu. Na piaskach na pewno sprawdzą się wszystkie rośliny z rodziny sukulentów, rojniki ale także barwinek. Z tym, że zarówno sukulenty jak i barwinek szybko się rozrastają, trzeba je mieć na oku, aby nie zawładnęły całym cmentarzem!
Sadzenie bratków, żonkili, krokusów, stokrotek, prymulek, szafirków, hiacyntów czy tulipanów jest jak najbardziej wskazane. Tylko należy pamiętać, że rośliny mające cebulki jeżeli ich nie wykopiemy na zimę i przezimują nam w gruncie mogą zmienić swoje położenie - wędrują pod ziemią. Dlatego jak sadzimy takie w okolicy grobu, to dobrze jest ogrodzić jakimś krawężnikiem teren, aby za daleko nam takie tulipany nie zawędrowały.
Bratki mogą nie przeżyć do kolejnej wiosny, chyba że te drobnokwiatowe - te mają tendencję do rozsiewania się gdzie podpadnie. Prymulki polecam ściąć po przekwitnięciu, a w przyszłym roku powinny znów nas zaskoczyć pięknymi kwiatami.
Wybierając kwiaty na cmentarz musimy mieć na uwadze również to, jaka jest ekspozycja miejsca, w którym sadzimy kwiaty. Czy dookoła są drzewa, krzewy, wysokie grobowce, które dadzą trochę cienia? A może jest to narażony na ciągłe słońce odkryty teren piaszczysty? Wtedy nie tylko roślinom da się we znaki mocne nasłonecznie i brak wody ale także wiatr, który będzie szarpał rośliną i wywiewał piasek spod rośliny.
Jeżeli chcecie sadzić rośliny w doniczkach, warto zrobić w nich drenaż z kamieni - pozwoli to na zachowanie nadmiaru wody. Roślina będzie mogła pobierać wodę spomiędzy kamieni wtedy, gdy jej będzie potrzebować. Drenaż można wykonać wysypując na dno naczynia kamyczki, perlit, keramzyt. Jeżeli nie posiadamy takich wypełniaczy, równie dobrze możemy potłuc stare doniczki czy talerzyki porcelanowe i wysypać nimi dno doniczki. Dobrym sposobem jest także zmieszanie ziemi z pokruszonym styropianem. Ziemia będzie "lżejsza", bardziej przepuszczalna.
Owym naczyniem może być wszystko - poczynając od plastikowej doniczki, poprzez betonowe, rattanowe, terakotowe a na ozdobnych osłonach z kory czy wikliny kończąc. Jedyne o czym musicie pamiętać, to to, aby te lżejsze doniczki obciążyć - sama ziemia nie wystarczy. Idealnym rozwiązaniem będzie wysypanie doniczki warstwą kamyczków. Otrzymamy dwa w jednym - warstwę drenażu i warstwę obciążającą.
Ja często wykorzystuje osłonki wiklinowe w różnych kształtach i o różnych głębokościach. Wykładam je dodatkową folią od spodu, aby woda nie przelatywała na pomnik, wsypuje warstwę kamyczków, przysypuje całość ziemią uniwersalną bądź dostosowaną do sadzonych roślin i na końcu sadzę wybrane przez Was kwiaty. Osobiście uważam, że taką kompozycję można zrobić na kilka dni wcześniej i przetrzymać na balkonie czy podwórku. Ten czas pokaże, czy kwiaty się przyjęły oraz możemy je wzmocnić podlewając biohumusem.
Wymienione powyżej rośliny z powodzeniem możemy sadzić także wprost do gleby. Oprócz nich sprawdzą się również na cmentarzu kwiatki mało wymagające siane wprost do gruntu. Takim kwiatkiem są np. różne odmiany aksamitki. Będą one długo cieszyły oko swoimi kwiatami. Tylko trzeba uważać bo lubią się rozsiewać. Wszelkiego rodzaju bluszcze także same sobie świetnie poradzą, są mocno inwazyjne i szybko się rozrastają, warto je przycinać minimum raz w roku.
Jeżeli jesienią przynosimy na cmentarze wrzosy bądź chryzantemy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przekwitniętego chryzantema obciąć tuż przy ziemi i wsadzić go do gruntu. Powinien z powodzeniem się przyjąć. Moje jak do tej pory się przyjmują.
Dobrze sprawdzają się na cmentarzach mocno zacienionych, przy lasach hosty i żurawki. No i oczywiście karłowate odmiany wszelkich tui, jałowców, sosen, świerków. Tylko zaznaczam - karłowate. Normalne krzewy i drzewa prędzej czy później przysporzą nam kłopotów... Bukszpan jest także dobrym rozwiązaniem, tylko panujmy nad jego wzrostem. Z bukszpanem może być problem ze względu na ćmę bukszpanową, która potrafi w parę godzin "zjeść" cały krzak...
Co na pewno mogę odradzić? Konwalia majowa tak często sadzona dookoła grobu... Jak poczuje się dobrze, to jej za nic nie wyplenimy. Nie jestem zwolennikiem bergenii, potrafi puścić wysokie pąki kwiatowe, które zakrywają cały pomnik, jej podeschnięte liście są zazwyczaj duże i brzydko się prezentują. Trzmieliny będą dobrą opcją, o ile zadbamy o ich dobre prowadzanie, formowanie ich. W takim miejscu niekoniecznie sprawdzą się typowo ogrodowe kwiatki. Niektórzy sadzą różne odmiany liliowatych, jednak te pozostawione same sobie często się łamią, nie są podparte, obsychają i sterczą później takie "wiechcie".
Jeżeli zdecydujecie się zasadzić rośliny do gruntu, możecie w jednym czy dwóch miejscach umieścić zakopaną w ziemi butelkę podziurkowaną gdzieniegdzie. Odwiedzając groby raz na jakiś czas wystarczy że dolejecie do butelki wodę, a rośliny będą ją sobie pobierać w cieplejszym okresie. Oczywiście butelka powinna wystawać kilka centymetrów nad ziemię, aby bez wyciągania jej, można było uzupełnić wodę w środku. Drugim sposobem na zapobieganie wysychaniu ziemi jest jej posypanie korą czy kamyczkami.
Temat kwiatów na cmentarz to temat rzeka, co chwilę jakiś kwiat przychodzi mi do głowy. Jesienią można sadzić nie tylko wrzosy czy chryzantemy ale także kapustki ozdobne, spokojnie wytrzymają do -10 stopni Celcjusza i prezentują się wybornie. Niezależnie od tego jakie kwiaty postanowimy wsadzić na cmentarzu, ważne jest aby teren dookoła nich utrzymać w czystości, bez chwastów. Nawet najpiękniejsza kompozycja na brudnej płycie grobowej nie będzie się dobrze prezentować... Ale nie martwicie się, o to aby grób dobrze wyglądał a pamięć o Waszych bliskich została zachowana zadbam już ja ;)
Jeżeli chcecie abym zadbała o otoczenie grobów Waszych bliskich dzwońcie. Dogadamy szczegóły, zajmę się wszystkim. Wybierzemy takie rośliny, jakie będą odpowiadały Tobie a zarazem będziemy mogli je pozostawić same sobie na czas do kolejnej mojej bądź Twojej wizyty na cmentarzu :) Zapraszam Was do kontaktu nawet w poradach, odnośnie tego, czy dane kwiaty czy krzewy się przyjmą i sprawdzą na cmentarzu. Z przyjemnością podzielimy się z Wami taką wiedzą ;)













Komentarze
Prześlij komentarz